Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Zły policjant

Posłuszny Duda, czyli powrót Adriana. On wie, że przegrana PiS może być końcem jego bezkarności

Andrzej Duda posłusznie brał udział w „zamachu ustrojowym” Kaczyńskiego. Łamał konstytucję i prawo, pomagając Kaczyńskiemu i Ziobrze zniszczyć Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa, służbę cywilną i media publiczne. Andrzej Duda posłusznie brał udział w „zamachu ustrojowym” Kaczyńskiego. Łamał konstytucję i prawo, pomagając Kaczyńskiemu i Ziobrze zniszczyć Trybunał Konstytucyjny, Krajową Radę Sądownictwa, służbę cywilną i media publiczne. Adam Chełstowski / Forum
Obcesowość, z jaką Jarosław Kaczyński przeprowadził przez Sejm ustawę powołującą do życia instytucję wymierzoną w Donalda Tuska, nie zaskoczyła nikogo. Szokująca była skwapliwość, z jaką kolejną niekonstytucyjną ustawę podpisał Andrzej Duda. I to, że zaraz przestraszył się tego, co zrobił.
Duda okazał się tak samo zdyscyplinowanym żołnierzem Kaczyńskiego, jak Morawiecki, Sasin, Obajtek czy Czarnek.Arkadiusz Hapka Duda okazał się tak samo zdyscyplinowanym żołnierzem Kaczyńskiego, jak Morawiecki, Sasin, Obajtek czy Czarnek.

Wiele osób zareagowało na podpis prezydenta pod ustawą autentycznym lub udawanym zaskoczeniem. Jakby nie widzieli lub nie chcieli pamiętać, co Duda robił dla swego obozu przez ostatnie osiem lat. Ze współpracy z prezydentem zrezygnowało kilku członków powołanych przez niego ciał doradczych. Zaskoczona była też zagranica. Doradcy Bidena po wybuchu wojny w Ukrainie stawiali na Dudę i Trzaskowskiego jako na liderów „nowego pokolenia”, którzy wyciszą nieco polityczne emocje rozdzierające ważne dla Ameryki „państwo frontowe”. Teraz jednak na uchwalenie przez Sejm, a później na podpisanie przez Dudę ustawy o komisji mającej pełnić funkcję kapturowego sądu nad politykami opozycji publicznie zareagował najpierw ambasador USA w Warszawie Marek Brzeziński, a później – i to w sposób jeszcze bardziej jednoznaczny – amerykański Departament Stanu. Brzeziński w rozmowie z TVN24 podkreślał, że posłani do Polski amerykańscy żołnierze „bronią także wartości, takich jak rządy prawa, praworządność, wolność i uczciwość wyborów czy prawa człowieka”. Tymczasem uchwalona przez prawicową większość i podpisana przez prezydenta ustawa „może pozwalać na ograniczenie praw obywatelskich bez procesu przed niezawisłym sądem”. Rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller stwierdził dzień później, że „amerykańska administracja jest zaniepokojona ustawą o komisji, która może być użyta do ingerencji w wolne i uczciwe wybory w Polsce”.

Niewłaściwie zrozumiane

Powołanie przez rządzącą w Polsce prawicę kapturowego sądu, mającego uderzyć w byłego szefa Rady Europejskiej, potępił unijny komisarz sprawiedliwości Didier Reynders, który zapowiedział, że Bruksela „nie zawaha się podjąć odpowiednich środków” w reakcji na „ustawę o komisji specjalnej mogącej bez orzeczenia sądowego pozbawić obywatela praw do kandydowania na publiczne funkcje”.

Polityka 24.2023 (3417) z dnia 05.06.2023; Temat tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Zły policjant"
Reklama