Kraj

Co teraz zrobi prezydent Duda? Kwaśniewski: „Mógłby pokazać się jako arbiter”

Prezydent Andrzej Duda Prezydent Andrzej Duda Przemysław Keler / Kancelaria Prezydenta RP
„Jeśli miałbym radzić, to jest to czas prezydencki, moment, w którym Andrzej Duda może pokazać się jako arbiter, który uspokaja emocje” – mówi Aleksander Kwaśniewski, pytany, co teraz powinien zrobić Andrzej Duda.

Według badań exit poll IPSOS dla TVN, Polsatu i TVP trzy demokratyczne ugrupowania opozycyjne (Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica) będą miały zdecydowaną większość w przyszłym Sejmie. PiS, mimo że dostał największe poparcie, będzie musiał oddać władzę. Jak teraz będzie wyglądało powołanie nowego rządu?

Jerzy Baczyński i Mariusz Janicki: Wygrają ci, którym bardziej zależy

Wybory 2023. Trzy kroki konstytucyjne

Po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów do gry wchodzi prezydent. Ustawa zasadnicza przewiduje bowiem tzw. trzy kroki konstytucyjne, w których głowa państwa odgrywa ważną rolę.

W pierwszym kroku Andrzej Duda wskaże osobę, której powierzy misję tworzenia rządu. Duda nie ma tu ograniczeń, choć dobrze byłoby, gdyby wskazał osobę, która ma szansę na stworzenie rządu i zdobycie większościowego poparcia w Sejmie. Jednak nawet w sytuacji, gdy PiS nie ma szans na sejmową większość, Duda w tym kroku może dać szansę komuś z partii Jarosława Kaczyńskiego (z której się przecież wywodzi i którą przez osiem lat wspierał).

W tym pierwszym kroku ewentualny przyszły rząd musi uzyskać w Sejmie bezwzględną większość w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Czyli tych, którzy zagłosują „za” nowym rządem, musi być więcej niż posłów głosujących „przeciw” i wstrzymujących się.

Jeżeli takiej większości nie będzie, następuje krok drugi – sprawę wyłonienia rządu bierze w ręce Sejm. To tam powinna wykrystalizować się większość, która wskaże premiera i poprze jego rząd. Taką według exit poll IPSOS ma teraz opozycja. Tu także musi być bezwzględna większość w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Dopiero gdy i ten etap nie doprowadziłby do stworzenia gabinetu, następuje krok trzeci – ruch należy znowu do prezydenta. Duda ponownie wskazuje osobę, która ma stworzyć rząd, ale wtedy będzie on potrzebował zwykłej większości: głosujących „za” musi być więcej niż „przeciw”.

Kwaśniewski: Duda może pokazać się jako arbiter

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski, spytany przez Monikę Olejnik w TVN24 o radę dla obecnego prezydenta, mówił: „To jest czas prezydencki, moment, w którym Andrzej Duda może pokazać się jako arbiter, który uspokaja emocje. Na jego miejscu spotkałbym się z liderami wszystkich ugrupowań i z tych rozmów wyszłoby dość jasno, że większość rysuje się tak, a nie inaczej. Ma też prawo do innej drogi, wskazania kogoś z partii, która wygrała, ale to oznacza tylko wydłużenie tej procedury” – mówił Kwaśniewski.

„Jeżeli to, co wiemy, stanie się faktem i najpóźniej 1 grudnia będziemy mieli nowy rząd, to on będzie miał bardzo ciężką opozycję” – dodał Kwaśniewski.

Podobnie mówił w TVN24 lider Trzeciej Drogi Władysław Kosiniak-Kamysz: „Apeluję do pana prezydenta o przeprowadzenie jak najszybciej konsultacji z ugrupowaniami, które mają szansę utworzyć rząd. Rola pana prezydenta Andrzeja Dudy jest tu niesłychanie ważna i stabilizująca. My jesteśmy w stanie stworzyć stabilną większość, która zmieni sposób rządzenia Polską”.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną