Kraj

Daniel Obajtek stawił się przed komisją śledczą. „Wyślijcie policję do Seulu”

Daniel Obajtek Daniel Obajtek Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Były prezes Orlenu dopiero za czwartym razem zjawił się na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą ds. tzw. afery wizowej.

„To nie ja powinienem dzisiaj tutaj siedzieć przed państwem. Orlen ani prezes Orlenu nie zajmował się nielegalnymi imigrantami” – zapewnił w swobodnej wypowiedzi Daniel Obajtek. Były prezes Orlenu jest przesłuchiwany w związku z tzw. aferą wizową. Komisję interesuje zatrudnianie obcokrajowców przy inwestycji spółki Olefiny III w Płocku.

Były prezes Orlenu odpowiada na pytania dotyczące zatrudnienia obcokrajowców oraz warunków, w jakich przebywali w Polsce. „Nie ma pan pojęcia o tego typu inwestycjach. Orlen nie odpowiadał za pracowników. Jeżeli chodzi o warunki, od tego jest Inspekcja Pracy i inne inspekcje. Nie prezes Orlenu” – tłumaczył Obajtek.

„Proszę przestać się kompromitować. Niech pan przestanie uprawiać szopkę polityczną. Powinien pan wstać, pogratulować nam tej inwestycji. Powiedzieć: budujecie polską gospodarkę – zapewnił Daniel Obajtek. – Nigdy się nie widziałem z ministrem Wawrzykiem. Z Hamasem też się nie kontaktowałem”.

„Być może jest pan z »innej półki intelektualnej«, jak to powiedział prezes” – zasugerował przewodniczący komisji Marek Sowa. „To pan jest z innej półki intelektualnej. Ale zostawmy to” – odparł były prezes Orlenu.

Obajtek wezwany po raz czwarty

Obajtek podtrzymuje dotychczasowe stanowisko, że pracownicy nie byli zatrudniani przez Orlen, ale wykonawcę inwestycji, czyli konsorcjum Hyundai Enginerring. „Tak naprawdę, jeżeli chodzi o komisję, to pan Szczerba powinien wystąpić do Seulu, wysłać tam policję i poprosić prezesa Hyundaia w tym zakresie” – mówił dziś rano w wywiadzie dla Polsat News.

Dopiero czwarte wezwanie byłego prezesa Orlenu okazało się skuteczne. Wcześniej, powołując się na kampanię wyborczą, odmawiał stawienia się, a wręcz unikał odebrania wezwania. Ostatnie z trzech nieskutecznych wezwań miało miejsce 7 czerwca, w piątek przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, w których były wójt Pcimia uzyskał mandat europosła.

Podczas wtorkowego posiedzenia komisja planuje również przesłuchanie Pawła Majewskiego, byłego zastępcy dyrektora Biura Prawnego i Zarządzania Zgodnością z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, oraz szefa agencji zatrudnienia Macieja Lisowskiego.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną