1. Europejscy przywódcy o Ukrainie
Na środę prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał wideokonferencję przywódców UE, podczas której ma zdać relację z wizyty w Białym Domu i spotkania z Donaldem Trumpem. Macron powiedział w Ameryce, że kilka krajów jest gotowych wysłać siły pokojowe do Ukrainy w razie osiągnięcia rozejmu między Kijowem a Moskwą. Więcej w relacji korespondenta „Polityki” Tomasza Zalewskiego.
W środę w Waszyngtonie ma być szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, która spotka się z sekretarzem stanu Marco Rubio; w czwartek z Donaldem Trumpem ma rozmawiać premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.
We wtorek w Warszawie szef Rady Europejskiej António Costa spotkał się z Donaldem Tuskiem. Rozmawiali m.in. o wizycie przywódców zachodnich przywódców w Kijowie w trzecią rocznicę wybuchu wojny. Polski premier zapowiedział, że podczas zwołanego na 6 marca nadzwyczajnego szczytu będzie mowa o pomocy dla Ukrainy i wzmocnieniu bezpieczeństwa na kontynencie. Costa podkreślił, że Rosja stanowi zagrożenie nie tylko dla Ukrainy. „Dlatego budujemy Europę, która ma się bronić, nasze priorytety są jasne: bronić wschodniej granicy”, mówił Costa.
2. Zatrzymania w Lasach Państwowych
CBA zatrzymało we wtorek trzech byłych dyrektorów Lasów Państwowych: dyrektora generalnego Józefa K., dyrektora regionalnego ze Szczecina Andrzeja Sz. oraz byłego dyrektora centrum informacyjnego Michała C. Służby działały na polecenie Prokuratury Krajowej. Chodzi m.in. o sprawę fikcyjnego zatrudnienia w LP posła Dariusza Mateckiego (PiS). Według prokuratury, która chce posłowi postawić zarzuty, w latach 2020–23 pobrał wynagrodzenie w wysokości prawie 500 tys. zł, mimo że nie wykonywał pracy.
Prokuratura wystąpiła do Sejmu do uchylenie immunitetu Mateckiemu. Sam poseł stwierdził na X, że zarzuty wobec niego są „skrajnie absurdalne i nieprawdziwe”. Jak dodał, mógłby jechać na Węgry, ale tego nie zrobi. To nawiązanie do faktu, że na Węgrzech przebywa były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, za którym wystawiono Europejski List Gończy. Tu człowiek Zbigniewa Ziobry otrzymał azyl polityczny.
3. Franciszek w stanie krytycznym
88-letni papież Franciszek od prawie dwóch tygodni przebywa w rzymskiej klinice Gemelli. Watykan podał, że wciąż jest w stanie krytycznym, ale nie miał ponownych kryzysów oddechowych, a wyniki badań krwi są stabilne. W poniedziałek lekarze odnotowali lekką poprawę, we wtorek papieża odwiedzili sekretarz Stolicy Apostolskiej Pietro Parolin, czyli osoba numer dwa w Watykanie, i jego zastępca Edgar Peña Parra. Po wizycie opublikowano listę zatwierdzonych przez Franciszka dekretów Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, w tym dekret o heroiczności cnót Kunegundy Siwiec, świeckiej polskiej zakonnicy, której proces beatyfikacyjny rozpoczął się w 2007 r.
Papież do szpitala trafił ze względu na problemy z oddychaniem wywołane zapaleniem oskrzeli, które przeszło w obustronne zapalenie płuc. Wcześniej lekarze informowali o „złożonym stanie klinicznym”, transfuzjach krwi i tlenoterapii, której jest poddawany. Za zdrowie papieża modlą się wierni na całym świecie.
4. Zabójstwa trzech starszych kobiet w Warszawie
W ciągu dziewięciu dni w Warszawie zostały zamordowane trzy starsze kobiety. Według ustaleń dziennikarzy motywy i działania sprawcy lub sprawców były bardzo podobne: kobiety zostały uduszone, a z ich mieszkań zginęły drogocenne przedmioty.
W nocy z 16 na 17 lutego doszło do morderstwa 80-letniej kobiety na Starym Mieście w Warszawie. Z mieszkania przy ul. Franciszkańskiej skradziono obrazy, sprzęt elektroniczny i biżuterię. 23 lutego w jednym z mieszkań przy ul. Księcia Trojdena na Ochocie znaleziono ciało 89-latki. Ze ściany zniknęły obrazy. We wtorek na Ursynowie została zabita 73-latka. Domniemany sprawca uciekł przez okno. Policja zatrzymała podejrzanego i według nieoficjalnych informacji łączy wszystkie trzy zabójstwa.
5. Dobre wieści z kosmosu
„Okazało się, że obiekt oznaczony jako 2024 YR4 w bezpiecznej odległości minie Ziemię. Gdyby był na kursie kolizyjnym, mógłby zniszczyć bardzo duże miasto” – najnowsze ustalenia podsumowuje Marcin Rotkiewicz. Chodzi o odkrytą w grudniu 2023 r. asteroidę, której średnicę ustalono na 40–90 m. Jej potencjalne uderzenie w Ziemię mogłoby uwolnić energię równoważną eksplozji 7,7 megaton TNT (milionów ton trotylu). To ponad 500 razy więcej niż podczas zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę.
Według naukowców z NASA do katastrofy miałoby dojść 22 grudnia 2032 r. „Jeszcze do poniedziałku 24 lutego wydawało się, że naukowcom coraz bardziej ucieka czas potrzebny na doprecyzowanie trajektorii asteroidy. W kwietniu bowiem obiekt znajdzie się za Słońcem, co uniemożliwi jego obserwację przez większość teleskopów naziemnych. Zaś kolejna szansa na dokładniejsze przyjrzenie się 2024 YR4 pojawi się dopiero w 2028 r., gdy ponownie zbliży się do Ziemi. Jednak trzy źródła właśnie potwierdziły, że asteroida nie zagraża naszej planecie” – pisze Marcin Rotkiewicz. Można odetchnąć.