Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Prezydent Andrzej Duda ułaskawił Roberta Bąkiewicza. „Ta ekipa nie cofnie się przed niczym”

Robert Bąkiewicz, prezes Marszu Niepodległości podczas obchodów rzezi wołyńskiej, 11 lipca 2021 Robert Bąkiewicz, prezes Marszu Niepodległości podczas obchodów rzezi wołyńskiej, 11 lipca 2021 Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Na trzy tygodnie przed złożeniem urzędu prezydent zdecydował o akcie łaski wobec byłego lidera Marszu Niepodległości. Wniosek o ułaskawienie czekał na decyzję ponad rok. „Ta ekipa nie cofnie się przed niczym, byle odzyskać władzę” – zareagował na sprawę premier.

O decyzji prezydenta Andrzeja Dudy poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego Anna Adamiak: „We wtorek wpłynęło postanowienie Prezydenta RP z 11 lipca br. o zastosowaniu prawa łaski wobec Roberta Bąkiewicza skazanego prawomocnym wyrokiem sądu. Akt łaski obejmuje darowanie kary ograniczenia wolności”. W mocy orzeczonego wyroku pozostaje nawiązka na rzecz pokrzywdzonej oraz środek karny w postaci podania wyroku do publicznej wiadomości.

Wyrok za użycie siły

Sprawa, w której Bąkiewicz usłyszał wyrok, miała miejsce w 2020 r. podczas protestów po orzeczeniu trybunału Julii Przyłębskiej dot. zaostrzenia aborcji. Bąkiewicz wraz z działaczami Stowarzyszenia Marsz Niepodległości blokował wówczas wejście do kościoła św. Krzyża na pl. Trzech Krzyży. W trakcie „obrony” poszarpali, a nawet wynosili siłą protestujące kobiety, m.in. aktywistkę „Babcię Kasię”. To jej prywatny akt oskarżenia doprowadził do wyroku, który zapadł w listopadzie 2023 r. Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał wyrok pierwszej instancji, który skazał Bąkiewicza na rok prac społecznych w wymiarze 30 godz. miesięcznie, 10 tys. zł nawiązki dla pokrzywdzonej oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości.

Wstrzymanie wykonania wyroku – poprzez złożenie wniosku o ułaskawienie – było jedną z ostatnich decyzji odchodzącego z Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Po przeszło półtora roku od złożenia wniosku, w obliczu braku inicjatywy ze strony prezydenta, prokurator generalny Adam Bodnar uchylił 10 lipca br. decyzję o wstrzymaniu kary.

Reklama