Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Partia Morawieckiego?

Partia Morawieckiego? Pokusa wzrosła, nastroje w PiS też nie są najlepsze

W okolicach Nowogrodzkiej krążą plotki, że były premier bada możliwość stworzenia własnej centroprawicowej partii, która niezależnie od tego, czy w następnych wyborach wygra KO czy PiS, może się stać języczkiem u wagi jako niezbędny koalicjant.

Wystarczyło trochę słońca i partie polityczne ruszyły do robienia wiosennych porządków we własnych szeregach. Za kilka miesięcy ruszy kampania wyborcza, więc trzeba przeliczyć szable, przetestować lojalność członków i zdyscyplinować niepokornych. Przede wszystkim jednak – przegrupować siły. KO przeszła przez zimę w miarę suchą stopą, sondaże są stabilne i oscylują w granicach 29–34 proc., mimo to powodów do niepokoju jest sporo, a nawet 2050. Trudno wskazać, co bardziej pogrążyło partię Szymona Hołowni w oczach wyborców: narcystyczna osobowość lidera czy wewnętrzna wojna pomiędzy stronnikami Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Hennig-Kloski. Faktem jest jednak, że w sondażach ugrupowanie spadło pod próg wyborczy. Zapewne poza zrozumiałą w tych okolicznościach złośliwą satysfakcją – przecież to Hołownia po raz drugi zaszkodził Trzaskowskiemu w wygraniu wyborów prezydenckich – wynik koalicjanta musi głęboko niepokoić premiera Donalda Tuska. Tym bardziej że także drugi koalicjant, czyli PSL, notuje dramatycznie niski wynik (2,4 proc.), co jest o tyle zaskakujące, że sam wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz jako szef MON wypada całkiem nieźle, a lutowy ranking zaufania do polityków daje mu drugie miejsce – po Karolu Nawrockim.

Zyskuje za to – choć wciąż nieznacznie – Lewica, która z niemal 6 proc. poparcia liczy na odcinanie kuponów od rosnącej popularności marszałka Włodzimierza Czarzastego, który po zastąpieniu Hołowni może w końcu rozwinąć skrzydła. Tuska musi jednak niepokoić fakt, że o ile lewe skrzydło rządowej koalicji jakoś się trzyma, o tyle prawe, reprezentowane przez bardziej konserwatywnych ludowców, wskazuje objawy uwiądu. Zagrożenie jest duże, ponieważ przy takich sondażach obecnie rządzący nie byliby w stanie w 2027 r.

Polityka 10.2026 (3554) z dnia 03.03.2026; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Partia Morawieckiego?"
Reklama