Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Halo, szkoła? Nie, pomyłka!

Szefowa MEN przewiduje wiele wyjątków od zakazu. Szefowa MEN przewiduje wiele wyjątków od zakazu. Vitaliy Kriuchkov / Shutterstock
Podejście władz do technologii w życiu dzieci oraz w pracy placówek oświatowych jest cokolwiek chwiejne.

Skrajnie różne emocje budzi zapowiedziany przez ministrę edukacji narodowej Barbarę Nowacką zakaz używania smartfonów w szkołach podstawowych. Jak ogłosiła szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej na konferencji w Olsztynie, taka regulacja zacznie obowiązywać już od września. Polityczka wyjaśniała, że praca nad tym przepisem – który początkowo miał być częścią projektu poselskiego ograniczającego dostęp dzieci poniżej 15. roku życia do social mediów – została przyspieszona po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem.

Wśród nauczycieli i rodziców przeplatają się głosy w tonie „wreszcie jakaś dobra decyzja MEN” z opiniami, że pomysł jest absurdalny i „za chwilę i tak zostanie wycofany”. W ankiecie branżowego serwisu „Strefa edukacji” 60 proc. uczestników oceniło ruch jako dobry. Jednak egzekwowanie zakazu na pewno będzie wyzwaniem. Już teraz idzie to bardzo różnie w szkołach, które oddolnie go wprowadziły – jest ich mniej więcej połowa w skali kraju. Chodzi o to, że jeśli uczeń korzysta z telefonu i nie chce przestać, nauczyciel nie może mu zabrać urządzenia, bo to własność prywatna. A ministra Nowacka zapowiedziała, że szczegółowych przepisów w sprawie egzekwowania zakazu nie wyda, bo nie chce naruszać autonomii szkół. Do tego szefowa MEN przewiduje wiele wyjątków od zakazu, m.in. dopuszczenie korzystania z telefonów w procesie dydaktycznym czy wtedy, gdy zachodzi potrzeba utrzymania kontaktu rodziców z dzieckiem z przyczyn zdrowotnych. A ta kategoria może się okazać bardzo pojemna.

Podejście władz do technologii w życiu dzieci oraz w pracy placówek oświatowych jest cokolwiek chwiejne. Na przykład w pierwotnym projekcie nowej podstawy programowej edukacji przedszkolnej wpisano zakaz korzystania z cyfrowych urządzeń ekranowych.

Polityka 13.2026 (3557) z dnia 24.03.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 6
Reklama