Wielki wyrąb
Lasy Państwowe jak partyjny bankomat. Dotarliśmy do ustaleń, jak rąbano publiczną kasę
Audyt Krajowej Administracji Skarbowej w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych trwał od kwietnia do końca minionego roku i dotyczył gospodarowania pieniędzmi publicznymi w latach 2022–23. Kontrolerzy prześledzili tysiące dokumentów, wyciągów bankowych i wyjaśnienia pracowników. To wszystko doprowadziło do ustalenia, że w samym tylko CILP w dwa lata w sposób rażąco nieprawidłowy wydano prawie 48 mln zł. Chodziło głównie o sfinansowanie konkursu „Drewno z lasu” na prawie 11 mln zł, konkursów dla klubów sportowych „Sportowa Natura” na ponad 14 mln zł, dla szkół „Klasa z drewna” niespełna 10 mln zł oraz 9,7 mln zł wydane na konkurs dla kół gospodyń wiejskich „Natura od kuchni”. Nazwy konkursów maskują ich prawdziwe przeznaczenie.
Te i inne przedsięwzięcia finansowane były z Funduszu Leśnego, według kontrolerów – bezprawnie. Na fundusz składają się poszczególne nadleśnictwa i przekazują na niego przychody ze sprzedaży drewna. Pieniądze te powinny trafiać głównie do tych nadleśnictw, które same nie zarabiają na siebie z powodu trudnych warunków. Fundusz może być również wykorzystywany np. do finansowania wspólnych przedsięwzięć LP, jednak nie na partyjne cele, na które wydawała je poprzednia władza. W ostatnich dwóch latach rządów PiS doszło do olbrzymiego wzrostu środków zgromadzonych w Funduszu Leśnym – z ponad 812 mln zł na początku 2020 r. do ponad 3,2 mld zł na koniec 2023 r. Wzrost został uzasadniony przez dyrektora LP potrzebą ponoszenia kolejnych wydatków. O jakie wydatki chodziło, już wiadomo, a zawiadomieniami w tych sprawach zajmuje się specjalny zespół śledczych powołanych przez prokuratora krajowego.
Czytaj też: