Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Boski Donald

Boski Donald. Już chyba tylko PiS go w Europie popiera. Morawiecki się wystraszył

Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński X (d. Twitter)
Jedyne, czego dowodzi fronda Morawieckiego, to lęku, że trumpizacja prawicy idzie za daleko, że „konserwatyzm” staje się zakładnikiem różnych oszołomów i nawiedzonych mesjanistów, ku przerażeniu tradycyjnych „normalsów”.

PiS jest już chyba jedyną europejską partią prawicową, która bezkrytycznie popiera Donalda Trumpa. Aż 70–80 proc. ogółu Europejczyków źle ocenia tę prezydenturę, ale dystansują się od niego także niedawni zagorzali sojusznicy, włoska premiera Giorgia Meloni, Marine Le Pen, politycy Alternatywy dla Niemiec.

Trump odleciał

Czarę goryczy – już po brzegi wypełnioną „irańską awanturą” i jej skutkami – przelały kolportowane przez Biały Dom bluźniercze obrazki pokazujące Trumpa jako nowe wcielenie Chrystusa, a także jego brutalne ataki na papieża Leona XIV. Dla religijnych ortodoksów, stanowiących twardą bazę prawicowych formacji, tego już było za dużo. Internet, jak to się ładnie mówi, zapłonął z oburzenia, ale i kpin powielanych w tysiącach memów. W Polsce politycy PiS dramatycznie próbowali tej sytuacji nie komentować lub korzystali z podsuwanej przekazami dnia formuły „na Orbána”, czyli „nie musimy się we wszystkim zgadzać z naszym sojusznikiem”. Chyba tylko Sławomir Cenckiewicz zebrał się na odwagę i napisał, że prezydent USA „przekracza wszelkie normy”. Jego szef milczał.

Ale sprawa nie da się sprowadzić do coraz częstszych, również w Ameryce, rozważań, czy aby prezydent nie „odleciał”, czy nie obserwujemy skutków demencji, „mentalnej degradacji”. Katherine Stewart, wybitna amerykańska publicystka, autorka książki „Wyznawcy władzy”, mówi „Polityce” (rozmowa Mateusza Mazziniego), że przez znaczną część swojego elektoratu Trump jest uważany za „bożego wysłannika”, a i on sam – zwłaszcza od czasu cudownego ocalenia w zamachu – popada w mesjanizm.

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Przypisy; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Boski Donald"
Reklama