Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Amnezja i amnestia

Zapomniane, przebaczone: przedawniają się winy PiS. Pęka tama przeciw powrotowi Kaczyńskiego do władzy

Preferuj w Google
Być może wyborcy powinni jeszcze raz okazać się bardziej przenikliwi od polityków. Być może wyborcy powinni jeszcze raz okazać się bardziej przenikliwi od polityków. Max Skorwider
Pytanie, przed którym stoi wielu rozczarowanych wyborców koalicji 15 października, brzmi: czy da się ukarać Donalda Tuska za słabe rządy tak, aby do władzy nie wrócił Jarosław Kaczyński?
Pod hasłami neutralności, wyjścia „poza duopol” część dawnych sympatyków obozu demokratycznego zaczęła zawzięcie krytykować KO.Max Skorwider Pod hasłami neutralności, wyjścia „poza duopol” część dawnych sympatyków obozu demokratycznego zaczęła zawzięcie krytykować KO.

Propozycja premiera Tuska, aby 4 czerwca w wyborczym 2027 r. odbył się w Warszawie „wielki marsz patriotów”, została przyjęta dość chłodno zarówno przez wrogów szefa rządu, jak i jego dawnych zagorzałych zwolenników, którzy w sporej grupie na żadne marsze już się nie wybierają. Jak piszą w socialach, „plecaki demonstranta” odłożyli na pawlacz. Ale przy tej okazji, oprócz wybrzydzania na władzę, przypomniały się wielkie marsze z 2023 r., także te z kampanii prezydenckiej z 2025, trochę odżyły wspomnienia tamtego entuzjazmu, kiedy cel demokratów był jasny: odebrać władzę populistom, a potem to ugruntować w wyborach prezydenckich. Ten proces się załamał, a konsekwencje okazały się głębsze, bo pojawiło się zwątpienie co do sensowności tamtego zaangażowania.

Niektórzy przeszli wręcz drogę od niemal fanatycznego popierania Platformy i Rafała Trzaskowskiego do bycia dzisiaj fanami prezydenta Nawrockiego, a nawet Kaczyńskiego. To być może rodzaj jakiegoś politycznego masochizmu, wynikającego z głębokiej traumy albo też z rozczarowania brakiem spodziewanych od nowej władzy korzyści. Pod hasłami neutralności, wyjścia „poza duopol” część dawnych sympatyków obozu demokratycznego zaczęła zawzięcie krytykować KO, a zamilczać PiS.

Czytaj też: Ich zdrowie ważniejsze niż nasze? Skandal w warszawskim szpitalu to polityczna bomba

Kłopot z alternatywą

W całym rozczarowaniu i krytyce wobec rządu Tuska kryje się bowiem istotne niedopowiedzenie, nawet pewien rodzaj tabu: otóż jeśli nie ta władza, to co po niej, jaka jest alternatywa? Rządy Koalicji Obywatelskiej z sojusznikami mogą się jeszcze trochę polepszyć, może pojawić się kilka koncepcji i chwytów, ale jest pytanie: a co, jeśli nie?

Polityka 26.2026 (3570) z dnia 23.06.2026; Polityka; s. 23
Oryginalny tytuł tekstu: "Amnezja i amnestia"
Reklama