Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Co wiedział prezydent

Preferuj w Google
Nie chcę krakać, ale czy Władysław Kosiniak-Kamysz zastanowił się, do czego może dojść, jeśli, nie daj Boże, żadnego zagrożenia dla Polski nie będzie?

Narodowa tragedia, jaką jest rządowa pomoc walczącej Ukrainie poprzez przekazanie jej na prośbę USA i szefa NATO pięciu rakiet Patriot, przybiera na sile. Niepokojąca informacja, że rząd Tuska oddał Ukraińcom za darmo coś nowoczesnego i w dodatku działającego, oburzyła opozycję i prezydenta Nawrockiego.

Nie wiadomo nawet, czy Ukraińcy okazali za ten gest należną wdzięczność. Znając ich, raczej nie okazali, tylko sprytnie udawali, że okazują, dlatego politycy opozycji zgadzają się z prezydentem, że temat należy wyjaśnić do spodu, a winni powinni zostać ukarani. Minister Przydacz zarzuca MON głupotę albo zdradę, bo od początku było jasne, że Ukraińcy się z rakiet ucieszą. Dlatego, jeśli już Kosiniak-Kamysz musiał im coś dać, mógł dać coś, co się do niczego nie nadaje albo nie działa, albo chociaż wymaga kosztownego generalnego remontu.

Jestem przekonany, że w rządowych magazynach znalazłyby się jakieś stare hełmy, wybrakowane kamizelki kuloodporne, przeterminowane szczepionki czy chińskie maseczki, które rządowi PiS zostały po covidzie. Przekazanie dzielnie walczącym Ukraińcom tych rzeczy w niczym by im nie pomogło, a jednocześnie nie osłabiłoby naszego bezpieczeństwa, dlatego nie wątpię, że spotkałoby się z szeroką społeczną akceptacją.

Szef MON upiera się, że Polska bez pięciu przekazanych rakiet i tak jest bezpieczna. Uważa, że ich oddanie to bardzo korzystny ruch, gdyż w razie niebezpieczeństwa Polska otrzyma „dziesięć razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia”. Możliwe, z tym że wiadomo, że Rosja jest nieobliczalna. Nie chcę krakać, ale czy Kosiniak-Kamysz zastanowił się, do czego może dojść, jeśli, nie daj Boże, żadnego zagrożenia dla Polski nie będzie? Wtedy za pięć rakiet, które oddaliśmy, nie dostaniemy ani jednej – i z tym całym brakiem zagrożenia zostaniemy jak Himilsbach z angielskim.

Polityka 29.2026 (3573) z dnia 14.07.2026; Felietony; s. 92
Reklama