Plus daje minus
PiS kontra PiS bis. Morawiecki gra na boisku Kaczyńskiego, obie strony są w kryzysie po rozwodzie
Piątek, 18 września, tuż po godz. 10. Sejm wybiera na wicemarszałka Marcina Horałę z Rozwoju Plus, w głosowaniu przepada kandydat PiS Marcin Ociepa. Zdecydowały głosy koalicji rządzącej; Sławomir Nitras (KO) z mównicy sejmowej porównuje PiS i Rozwój Plus do dżumy i cholery, ale zauważa, że cholerę da się czasem okiełznać.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak nazywa stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego „koncesjonowaną opozycją”. Politycy z partii Jarosława Kaczyńskiego zarzucają media społecznościowe grafikami z Morawieckim jako sojusznikiem i przyszłym koalicjantem Donalda Tuska. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek w swym niepodrabialnym stylu pisze: „Marcin Horała wicemarszałkiem postkomunistycznej lewicy Czarzastego. Maski opadły”.
Kaczyński uzupełnia: „Długo się zastanawiałem, dlaczego M. Morawiecki rozbił PiS. Dziś już wiemy, że oprócz osobistych ambicji celem było rozpoczęcie rozmów z Tuskiem. I są już tego pierwsze owoce: wicemarszałek dla Rozwoju Plus wbrew wszelkim regułom parlamentarnym. To przykre, ale ta sytuacja wiele wyjaśnia wyborcom: Konfederacja dopuszcza koalicję z Tuskiem, a M. Morawiecki już się z nim układa. Więc czas na powrót do PiS! Jedynej siły, która może powstrzymać Tuska!”. Wiceprezes PiS Patryk Jaki pisze zwięźlej o „Zdrajcach plus”.
PiS niby się oburza, ale w partii panuje radość, że Rozwój Plus dał pretekst do ataku. Grafiki o porozumieniu rozłamowców z Tuskiem zostały przygotowane zawczasu; od dawna było jasne, że koalicja rządząca poprze Horałę, by ożywić konflikt Morawieckiego z Kaczyńskim.
Krótko po głosowaniu następuje kontratak PiS – do klubu wraca z Rozwoju Plus lubelski poseł Sławomir Skwarek, który rano z rozpędu głosował jeszcze na Horałę, ale sercem był już ponownie w PiS.