Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Druga Japonia

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Nie zostaliśmy drugą Japonią, kiedy ta robiła najlepszą elektronikę. Może zdążymy teraz, kiedy próbuje zrobić coś trudniejszego.

Lech Wałęsa obiecywał nam drugą Japonię. Tyle że zanim zdążyliśmy ją dogonić, cyfrowo Japonia została za nami. Kraj, który sprzedawał światu przyszłość, sam utknął z faksem, pieczątką i dyskietką. W 2022 r. minister cyfryzacji Taro Kono ogłosił „wojnę z dyskietkami”, bo ok. 1,9 tys. procedur wciąż wymagało fizycznych nośników – ostatnie zniknęły dopiero w 2024 r. Ale teraz Japonia właśnie postanowiła wyprzedzić innych tam, gdzie stawką nie jest technologia, tylko demokracja.

W maju dziewięć partii uzgodniło wspólną odpowiedź na dezinformację wyborczą, a dwa miesiące później parlament przyjął przepisy. Od 2027 r. platformy mają ograniczać wpływ fałszywych treści na wybory, oznaczać realistyczne materiały AI i raportować państwu. Od porozumienia do ustawy minęło więc mniej więcej tyle, ile gdzie indziej zajmuje powołanie zespołu do ustalenia składu następnego zespołu. Ciekawsze od tempa jest jednak co innego. Dotąd regulacja przypominała pogoń policjanta za użytkownikiem, który wrzucił fałszywy post, z tym że policjant dopiero zakłada buty, kiedy post ma już milion wyświetleń.

Autor kłamstwa jest jeden, dystrybucja jest przemysłowa. Japończycy przesuwają więc część odpowiedzialności na tych, którzy dostarczają megafon. Nie wystarczy pytać, kto skłamał, trzeba też zapytać, kto temu kłamstwu dał zasięg. Za porozumieniem nie stoi jednak nagła miłość polityków do prawdy, tylko coś znacznie bardziej niezawodnego: strach.

W 2024 r. Motohiko Saitō wrócił na stanowisko gubernatora Hyogo po wcześniejszym wotum nieufności. W tradycyjnych mediach był politykiem obciążonym zarzutami mobbingu i nadużywania władzy, w sieci zaś powstała konkurencyjna historia, w której Saitō był reformatorem atakowanym przez establishment. Internet zbudował drugą wersję rzeczywistości.

Polityka 40.2026 (3584) z dnia 30.09.2026; Komentarze; s. 7
Reklama