Kraj

Koło za granicą

Koło za granicą

Lewica chce utworzyć w Anglii biuro informacyjne - poradnię dla Polaków.

Ani PiS, ani LiD nie podchwyciły pomysłu PO utworzenia kół partyjnych na Wyspach Brytyjskich. Możliwość ekspansji zagranicznej w swoim statucie przewidziały jedynie PO i PSL. – Jesteśmy bombardowani sygnałami od osób, które chcą działać, to inicjatywa z tamtej strony – mówi poseł Krzysztof Lisek (PO). Zainteresowani działaniem w PO są przede wszystkim ludzie młodzi (ok. 25–35 lat), ale na razie przeszkodą są sprawy formalne. – Koło może założyć siedem osób, jego powstanie zatwierdzają władze powiatowe, a w tym przypadku nie wiadomo, jaki organ miałby to zrobić – dodaje Lisek. Joachim Brudziński (PiS) przyznaje, że do PiS z pytaniem o możliwość budowy struktur w USA wielokrotnie zwracali się miejscowi polonusi: – Wtedy proponowaliśmy wstąpienie do naszej organizacji warszawskiej. Mamy ponadto Klub Myśli Politycznej, w którym także można działać.

LiD od pewnego czasu zastanawia się nad utworzeniem na razie w Wielkiej Brytanii biura informacyjnego dla Polaków, służącego im poradami, m.in. w zakresie prawa pracy. – Chcielibyśmy je stworzyć we współpracy z brytyjską Partią Pracy, z którą mamy bardzo dobre kontakty – zapowiada Tomasz Kalita, rzecznik SLD i LiD. O budowie struktur w oparciu o emigrację nie myśli PSL. – Chcemy raczej tworzyć mechanizmy powrotu do Polski – mówi Stanisław Żelichowski, szef klubu.

Ustawa o partiach politycznych nie zakazuje tworzenia struktur poza Polską, dopuszcza także przyjmowanie pieniędzy od obywateli polskich mieszkających za granicą.

  
 

Reklama

Czytaj także

Historia

Gasiłem getto. Świadectwo człowieka, który w czasie powstania w getcie pracował jako polski strażak

Któregoś dnia widziałem tak potworne wydarzenie, że prawie zemdlałem.

Janusz Ostrowski
04.11.2009
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną