Salwa patriotów
Spór o lokalizację amerykańskiej tarczy antyrakietowej nie uzasadnia żadnej politycznej wojny domowej.

Bardzo przydałaby się nam tarcza antyrakietowa, chroniąca polską politykę zagraniczną przed odpalanymi znienacka rakietami „patriot”. Przeciw rządowi, prowadzącemu trudne negocjacje z sojusznikiem, obóz prezydencki wytoczył ciężką patriotyczną retorykę, bliską oskarżeniom o zdradę. Do tej akcji pasowałoby, znane z kampanii irackiej, określenie friendly fire, gdyby nie to, że ta salwa z własnych szeregów w żadnym stopniu nie była „przyjacielska”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną