Udręki pisarzy

Piłowanie trupa i inne męki pisarzy
Siada za biurkiem, a słowa same spływają mu na kartkę lub ekran. Jeśli tak ktoś wyobraża sobie pracę pisarza, to bardzo się myli.
Dla wielu pisarzy gorszy od pisania jest stan jałowości, kiedy nie mogą pisać
Mirosław Gryń/Polityka

Dla wielu pisarzy gorszy od pisania jest stan jałowości, kiedy nie mogą pisać

Pisanie to monotonna udręka, orka na ugorze i wspinaczka po schodach bez końca – powtarzają pisarze. W biografiach, korespondencjach i dziennikach pisarzy znajdziemy często całe tyrady poświęcone ich mękom. Jan Lechoń notuje w dzienniku: „piszę z wielkim trudem”, „bardzo złe pisanie”, „parę godzin przy stole bez żadnego rezultatu”, „klęska zupełna”. Trzy tomy są zapisem impotencji, poczucia jałowości, wyczerpania i wypalenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną