Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Dyktatura łagodności

Smooth jazz, czyli terror łagodności

Ive Mendes jest idealnym przykładem nowej konfekcji muzycznej, mieszającej egzotykę, smooth jazz i elektroniczne brzmienia. Ive Mendes jest idealnym przykładem nowej konfekcji muzycznej, mieszającej egzotykę, smooth jazz i elektroniczne brzmienia. Krzysztof Kuczyk / Forum
Muzyka z wind przeniosła się do salonów. A smooth jazz i chillout organizują nam życie – czy tego chcemy, czy nie.

Wyobraźmy sobie wystawę w galerii sztuki współczesnej spiętą wspólnym mianownikiem malarstwa łagodnego. Albo festiwal filmowy prezentujący tylko filmy z wolnym montażem. Wreszcie książki, które mają nam nie przeszkadzać przy obiedzie. W muzyce nie trzeba sobie tego wyobrażać – od dawna towarzyszy nam przez cały dzień, wtapia się w tło i coraz częściej chodzi w niej o to, żeby nie angażowała zbyt mocno, tylko kreowała nastrój. Lounge, chillout i smooth jazz przeniosły znaną od wielu lat muzykę tła z wind i samolotów na salony.

Wszystkie razem coraz mocniej rozmazują się i tracą cechy gatunkowe, tworząc jedno szerokie zjawisko – nową muzykę użytkową. Ma ona swoje sukcesy na listach bestsellerów, ma swoje gwiazdy, a teraz także ogólnopolską imprezę. Smooth Festival w Bydgoszczy jest – jak piszą organizatorzy – „jednym z najbardziej eleganckich i wysmakowanych muzycznych wydarzeń roku”. Skąd się bierze ten sukces? I czy chodzi w nim jeszcze o cokolwiek poza aurą elegancji?

Na kanapę i do kanapki

Wiadomo, o co chodziło firmie Muzak, powstałej w latach 30. ubiegłego wieku – chciała zarabiać pieniądze na dostarczanej milionom, a potem setkom milionów ludzi na świecie muzyce tła. Sprzedawała ją przez lata do hoteli, poczekalni dentystycznych i fabryk. Do dziś nietrudno ją usłyszeć w samolocie, gdzie ma uspokajać nerwy pasażerów przed startem. Jej cechą szczególną jest to, że... nie ma żadnych cech szczególnych. Po prostu znika.

U amerykańskich dentystów w latach 80. zaczął ją zastępować smooth jazz, czyli jazz w odmianie łagodnej, zwykle grany na syntezatorach, saksofonach i gitarach. Ze swoją gwiazdą – Kennym G, saksofonistą lekkim, przebojowym i bezwzględnie skutecznym w relaksowaniu słuchaczy.

Polityka 21.2010 (2757) z dnia 22.05.2010; Kultura; s. 64
Oryginalny tytuł tekstu: "Dyktatura łagodności"
Reklama