Richards Keith

Keith bez kitu
Nikogo nie namawiam, by żył tak jak ja. Zostanie więcej dla mnie! – mawia Keith Richards. A jednak dzieli się sekretami tego życia – właśnie wydał fascynujące wspomnienia.
Wojciech Radomski/Polityka

Jeden 67-latek opowiedział o drugim 67-latku, że ma „małego”. Normalnie nikt by się tym nie przejął, ale ten pierwszy napisał to w swojej autobiografii, za którą zainkasował już ponad 7 mln dol. Ten drugi też miał opublikować wspomnienia, pobrał nawet milionową zaliczkę, ale musiał ją zwrócić, bo okazało się, że z trudem sobie przypomina, co się działo w najgorętszych chwilach jego życia. Ten pierwszy pamięta zaskakująco dobrze, jak na potworne ilości haszyszu, LSD i kokainy, które zażył, nie mówiąc o uzależnieniu od heroiny przez całe lata 70.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną