Polski triumf wiejskich seriali

Pod gruszą i z klapsem
Już nie szklane wieżowce Warszawy, ale zboża łan i ptaków śpiew. Bohaterowie polskich seriali ruszyli w Polskę, co bardzo się spodobało telewidzom.

 

„Pod gruszą i z klapsem” Aneta Kyzioł, Bartek Orlicki

Co łączy „Ranczo”, „Blondynkę”, „Dom nad rozlewiskiem” (i „Miłość nad rozlewiskiem”), „Ojca Mateusza” i „Szpilki na Giewoncie”? Sielskie klimaty, milionowe widownie (od ponad 6 mln średnio na odcinek w przypadku „Rancza” po 2,62 mln w przypadku „Szpilek”), o jakich seriale rozgrywające się w mieście, z bohaterami robiącymi kariery w wolnych zawodach, mogą tylko pomarzyć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną