J.J. Abrams - hollywoodzki znak zapytania

Człowiek iluzja
J.J. Abrams, człowiek kochający zagadki, sam jest dziś największym znakiem zapytania (ale też sporą nadzieją) w hollywoodzkiej fabryce snów.
J.J. Abrams. Ulubioną sztuczką w jego scenariuszach jest tzw. flashback, co najłatwiej przetłumaczyć jako przebitkę z przeszłości
Elizabeth Lippman/Getty Images

J.J. Abrams. Ulubioną sztuczką w jego scenariuszach jest tzw. flashback, co najłatwiej przetłumaczyć jako przebitkę z przeszłości

Siedzibę jego firmy Bad Robot Productions trudno odnaleźć na przedmieściach Santa Monica, bo dla zmyłki na fasadzie budynku umieszczono logotyp National Typewriter Co. Aby wejść do toalety, trzeba podejść do półki z książkami i wyciągnąć tę odpowiednią, która uruchamia ukryty mechanizm. Jak w klasycznych horrorach – półka się odsuwa, ujawniając sekretne przejście.

Założyciel firmy troskliwie pielęgnuje swój image. W końcu nazywają go wielbicielem sekretów, mistrzem fałszywych tropów, chodzącą enigmą, a przy tym jednym z najzdolniejszych – obok Christophera Nolana – młodych reżyserów i producentów w branży filmowej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną