Bob Marley wiecznie żywy

Kult narasta
Gorąco przyjmowany dokument o Bobie Marleyu przypomina, że mistrz muzyki reggae jest ciągle idolem z przyszłością, a masowa rozrywka potrafi zmienić świat. Choćby tylko na chwilę.
31 lat po śmierci Boba Marleya zasięg jego popularności jest dużo większy niż za życia.
mdemon/Flickr CC by SA

31 lat po śmierci Boba Marleya zasięg jego popularności jest dużo większy niż za życia.

Trudno to było nazwać walką o wyborców. To, co działo się na Jamajce w 1978 r., nie było jeszcze może regularną wojną domową, ale na pewno jej zarzewiem – nieustającą strzelaniną gangów związanych z dwiema konkurencyjnymi partiami. Nie było dnia, żeby w Trenchtown – podłej dzielnicy slumsów na obrzeżach Kingston, gdzie wychował się Bob Marley i o której śpiewał – nie dochodziło do starć. W tym czasie gwiazdor reggae i postać poważana w swoim kraju bardziej niż którykolwiek z polityków mieszkał już w Londynie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną