Jak artyści przedstawiają sport w swych dziełach

Sportart
Współcześni artyści uwielbiają stawiać się w roli przenikliwych obserwatorów otaczającego świata. A jednak ze sportem mierzą się jak z jeżem – nieufnie i ostrożnie.
Richard Fauguet, bez tytułu, 2000 r.
Rafał Sosin/Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

Richard Fauguet, bez tytułu, 2000 r.

Sportowcom mogą się marzyć czasy starożytnej Grecji, kiedy to wizerunki zapaśników, oszczepników czy biegaczy pomieszczano na monetach, wazach, amforach oraz utrwalano w marmurze (choć ku temu i dziś zmierzamy). Artystom mogą się marzyć czasy sprzed II wojny światowej, kiedy to olimpijskie wawrzyny rozdawano także w takich konkurencjach jak muzyka, poezja, sztuka. Miłośnikom sztuki marzyć się mogą dzieła, które potrafiłyby odkryć w sporcie drugie dno. A kibicom – taka sztuka poświęcona sportowi, która byłaby prosta i powszechnie zrozumiała, jak choćby obrazy Amerykanina George’a Bellowsa, który na przełomie XIX i XX w.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną