Kultura

Więcej znaczy mniej

O czym debatowano na Elbląskim Forum Kulturoznawczym

Kultura festynu opanowuje cały kraj w sensie geograficznym, podczas gdy kultura Internetu opanowuje naszą pamięć i uwagę. Kultura festynu opanowuje cały kraj w sensie geograficznym, podczas gdy kultura Internetu opanowuje naszą pamięć i uwagę. Jason Horowitz / Corbis
Wszystkiego jest dzisiaj za dużo, a kultura dzisiejsza to kultura nadmiaru. To dobrze czy źle – spierali się kulturoznawcy podczas debaty w Elblągu.
Elbląskie Forum Kulturoznawcze obyło się w dniach 26-28 września.Biblioteka Elbląska im. Cypriana Norwida/Materiały prywatne Elbląskie Forum Kulturoznawcze obyło się w dniach 26-28 września.

Mieszkańcy dużych polskich miast mają to na co dzień. Niemal cała przestrzeń publiczna wokół nich funkcjonuje jak jakiś wielki folder informacyjno-reklamowy. Nieustannie są namawiani do kupna czegoś, udziału w czymś, wizyty gdzieś. Płachty ogłoszeń, ekrany diodowe na ulicach, a mniejsze w środkach transportu. Remontowane budynki całe obudowane reklamami. W sklepach, windach, salonach usługowych muzyka, a w taksówkach muzyka plus radiowe serwisy informacyjne. Kultura audiowizualna, kojarzona jeszcze nie tak dawno z zainstalowaną w domu poczciwą telewizją, „wyszła na miasto”, między innymi stając się – jak nazwała to parę lat temu w raporcie badawczym na temat kultury miejskiej prof.

Polityka 41.2012 (2878) z dnia 10.10.2012; Kultura; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Więcej znaczy mniej"

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020