Kultura

Od strzelaniny do medytacji

Gry na listopad i grudzień

materiały prasowe
Listopad i grudzień to okres żniw w branży gier wideo. Oto trzy spośród tych najważniejszych w tym roku premier.
materiały prasowe
materiały prasowe

Assassin’s Creed III, platforma: PC, PS3, Xbox360

Wysokobudżetowa produkcja Ubisoft miała wszelkie zadatki, aby polec, jeśliby tylko coś poszło nie tak. Nowy główny bohater – półkrwi Indianin Connor. Całkiem nowa sceneria i epoka – Ameryka z czasów wojny o niepodległość. A jednak się udało. Gra oferuje piękny i całkowicie otwarty świat z dziesiątkami zadań pobocznych. Choć trochę brak imponujących renesansowych włoskich scenerii, to wciąż rzadki przypadek, w którym kolejna część nie tylko zadowoli fanów poprzednich, ale również przyciągnie do serii nowych wielbicieli.

Ocena: 5/6

*

Halo 4, platforma: Xbox360

Flagowa strzelanina na Xbox powraca w nowej odsłonie, przygotowana przez inne studio. „Halo” rozrosło się w ciągu dekady w pełnoprawne popkulturowe uniwersum – z książkami, komiksami, figurkami i filmem pełnometrażowym, którego publika na YouTube (z celowym pominięciem kin!) liczona jest już w dziesiątkach milionów. Czwarta część tej strzelaniny nie mogła zawieść i Master Chief może zameldować: zadanie wykonane. W całym tym estetycznym rozmachu, grafice, która wyciska z Xboxa ostatnie poty, wartko napisanym space-operowym scenariuszu trudno jednak odnaleźć to „coś”, co czyni gry wybitnymi, pamiętanymi przez lata. Ot, jeszcze jeden fast food w branży.

Ocena: 4/6

*

The Unfinished Swan, platforma: PS3 (PSN)

Piękna gra, którą trudno jednoznacznie zakwalifikować gatunkowo. Opowieść o małym chłopcu, który po śmierci matki (malarki) ucieka w świat wyobraźni. Podróż przez baśniową krainę jest niczym lektura, strona po stronie, magicznie napisanej i z rozmachem zilustrowanej księgi. Gra do końca pozostaje dla nas zagadką – każdy nowy rozdział wprowadza nowe elementy do tej zabawy w odkrywanie. Całość przypomina metafizyczne, medytacyjne doznanie, znane z „Flower” i „The Journey”. Szkoda jedynie, że trwa tak krótko.

Ocena: 5/6

Polityka 47.2012 (2884) z dnia 21.11.2012; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Od strzelaniny do medytacji"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

56. Czy tzw. żołnierze wyklęci są powodem do dumy?

Rafał Wnuk
10.07.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną