Chińczycy – mistrzowie kopiowania

Sztuka kopiowania
Co się dzieje, kiedy każdy może dzieło przerobić na własnym komputerze, powielić albo wydrukować? Kto jest wtedy autorem? Kto ma prawo je sprzedać i czy trzeba dzielić się zyskiem?
Jeff Koons i jego „Króliczek”.
Ben Stansall/AFP/EAST NEWS

Jeff Koons i jego „Króliczek”.

Shephard Fairey, amerykański grafik, przekopiował zdjęcie Obamy z agencji AP, wlał kolory i podpisał „HOPE”. Agencja pozwała go o naruszenie praw autorskich. Doszli do porozumienia. Dzisiaj dzielą się zyskami z dystrybucji plakatu. Richard Prince, słynny amerykański artysta tzw. Pictures Generation, czyli korzystającej z krążących w popkulturze obrazów, wziął do ręki album francuskiego fotografa Patricka Cariou o rastafarianach na Jamajce, powycinał z niego fotografie, domalował i poprzyklejał, co chciał i jak chciał, i wystawił jako własny cykl „Canal Zone” w Galerii Gagosian.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj