Kultura

Kolejne trupy

Recenzja gry: The Walking Dead: 400 Days

materiały prasowe
Dla fanów nie do przeoczenia.

Jeszcze wczoraj dobra przyjaciółka i wierna towarzyszka w walce o przetrwanie w opanowanym przez zombie świecie, dziś próbowała uciec z większością leków i żywności. Wiedziała, że to dla pozostałych – w tym mojej młodszej siostry – najpewniej wyrok śmierci. Ale czy mam ją za to zastrzelić, jak żąda przywódca naszej grupy? Trudne wybory i stawianie gracza w sytuacjach granicznych to nadal znak rozpoznawczy serii „The Walking Dead”, ale dodatek „400 Days” nie jest równie udany, jak obsypana nagrodami gra z ubiegłego roku. To pięć bardzo krótkich epizodów opowiadających historie protagonistów, których być może spotkamy w zapowiadanym sequelu. Zbyt krótkich, by emocjonalnie związać się z bohaterami, żyć ich dramatem i rozterkami, co było przecież głównym atutem opowieści o ośmioletniej Clementine i opiekującym się nią Lee Everettem z pierwszego sezonu „The Walking Dead”. A mimo to – dla fanów nie do przeoczenia.

 

The Walking Dead: 400 Days, Telltale Games, Steam, PC

Polityka 34.2013 (2921) z dnia 20.08.2013; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Kolejne trupy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną