Kultura

Chrońmy żurawie

Stocznia Gdańska w obiektywie Michała Szlagi

Właściciele Stoczni wycofali się z produkcji statków i wystawili dźwigi na sprzedaż. Właściciele Stoczni wycofali się z produkcji statków i wystawili dźwigi na sprzedaż. Michał Szlaga / Archiwum prywatne
Rozmowa z Michałem Szlagą, fotografującym od 13 lat Stocznię Gdańską, o niszczeniu substancji tego historycznego miejsca.
Willa dyrektora Stoczni Cesarskiej (od 1888 r.), potem żłobek zakładowy. Stan z 2007 r.Michał Szlaga/Archiwum prywatne Willa dyrektora Stoczni Cesarskiej (od 1888 r.), potem żłobek zakładowy. Stan z 2007 r.

Jakub Knera: – Kiedy pierwszy raz zobaczył pan stocznię?
Michał Szlaga: – Pochodzę z Kaszub, z leśnej miejscowości pod Przywidzem. Od drugiego roku życia przyjeżdżałem do Gdańska mniej więcej na miesiąc w ciągu roku. Jeździłem SKM, tramwajami i ciągle mijałem dźwigi stoczniowe, które wbiły mi się w pamięć.

Fotografia okazała się sposobem, aby znaleźć się bliżej nich?
Bawiłem się aparatem od czwartej klasy szkoły podstawowej, a w 1999 r.

Polityka 36.2013 (2923) z dnia 03.09.2013; Kultura; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Chrońmy żurawie"

Czytaj także

Kultura

Styczeń 2021: pięć książek dla młodszych czytelników

Jak co miesiąc proponujemy książki mądre, ciekawe i estetycznie wydane. Dla najmłodszych czytelników.

Sebastian Frąckiewicz
19.01.2021