Debata o zaginionej polskiej tożsamości

Czas na rewolucję
Rocznica wybuchu powstania styczniowego była sprawą narodową, zniesienie pańszczyzny potraktowaliśmy milczeniem, choć w marcu minęło 150 lat od zakończenia niewolnictwa w Polsce. A to powinno być najważniejsze święto dla społeczeństwa w swej masie wywodzącego się z chłopstwa.
„Hamlet polski”, obraz Jacka Malczewskiego z 1903 r.
Wikipedia

„Hamlet polski”, obraz Jacka Malczewskiego z 1903 r.

Finowie i Szwedzi są dumni ze swej chłopskiej tożsamości, nią często tłumaczą swe sukcesy w świecie zaawansowanej techniki i innowacji, z niej wywodzą egalitaryzm swoich społeczeństw. Nie wstydzą się wiejskiego rodowodu Słowacy. My pilnie szukamy dowodów na sarmacką przeszłość swoich rodzin, choć polskich Sarmatów zmiotła historia i wielka rewolucja, jaka dokonała się w XX w.

Dziwna to była rewolucja, bo choć jak najbardziej realna, z milionami ofiar, to jednak Polacy przeszli przez nią jak przez koszmarny sen, „w którym to spełnienie marzeń i lęków doświadczane jest pasywnie, bez podmiotowego udziału, jakby zdarzało się samo”, pisze Andrzej Leder, filozof kultury, w kapitalnej książce „Prześniona rewolucja.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj