Hollywood rozprawia się z niewolnictwem

Zerwij kajdany, połam bat
Nagrodzony Oscarem „Zniewolony. 12 Years a Slave” to jak dotąd najlepszy i najdojrzalszy film rozliczający zbrodnię niewolnictwa w Ameryce. Czy czas Obamy zmienił także Hollywood?
Reżyser Steve McQueen na planie „Zniewolonego”.
Everett Collection/EAST NEWS

Reżyser Steve McQueen na planie „Zniewolonego”.

Jak się udało zawiesić na ponad 300 lat obowiązywanie podstawowej zasady humanizmu? Czy niewolnictwo było przeżytkiem średniowiecznego myślenia, czy też raczej zwiastunem współczesnej filozofii, zgodnie z którą sprzedać można wszystko?

Bez względu na odpowiedź przykład „Zniewolonego” jest mało budujący. Film przypomina, że każdy dołożył tu swoje trzy grosze. Zaczęło się od bulli papieskiej Dum Diversas z 1452 r. (zachęcającej Portugalczyków do podboju ziem należących do pogan i „kiełznania tych osób w wieczystą niewolę”), która stworzyła sprzyjający klimat moralny do handlu niewolnikami. Portugalia uczyniła z niewolnictwa cnotę, a Holandia biznes. Od XVI w. Portugalczycy zajęli się sprowadzaniem na wielką skalę pierwszych niewolników. Od tego momentu niewolnikami handlował, kto tylko mógł, nie wyłączając Duńczyków i Szwedów. Ale dopiero Anglicy rozkręcili działalność na prawdziwie przemysłową skalę. W 1760 r. dysponowali flotą 146 statków do transportu niewolników, mogących zabrać na pokład łącznie 36 tys. schwytanych ludzi. Do wybuchu wojny secesyjnej sprowadzono do Ameryki ponad 4 mln Afrykańczyków, nie licząc tych, którzy zginęli po drodze.

O rasizmie, dyskryminacji, skomplikowanym losie potomków niewolników, zwłaszcza w obecnej dekadzie, powstaje sporo znaczących filmów i ogromna liczba opracowań literackich. Lecz mimo upływu 150 lat od zniesienia niewolnictwa, niepokojąco długo temat uchodził za niewygodny i wstydliwy. Dopiero wybór Obamy symbolicznie zamknął ten niemieszczący się w głowie, okrutny rozdział.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną