Seriale inspirują kucharzy

Gotowanie na wszystko
Od żeberek z „House of Cards” po włoskie menu „Rodziny Soprano” – współczesny serial, także polski, żyje w symbiozie z kuchnią. Wykorzystuje kulinarne mody i zarazem je napędza.
Serial „Hannibal” oprócz imponującej obsady zatrudnia szefa kuchni i stylistkę kulinarną.
Robert Trachtenberg/NBC

Serial „Hannibal” oprócz imponującej obsady zatrudnia szefa kuchni i stylistkę kulinarną.

Gruszki gotowane w winie, tartaletki rybne, zupa z małży i wodorostów, a nawet… dornijski wąż w sosie piekielnym. To nie lista potraw przygotowywanych w międzynarodowym konkursie kulinarnym, lecz kilka pozycji z „Uczty lodu i ognia”, książki kucharskiej stworzonej na podstawie „Gry o tron” George’a R.R. Martina. Jej autorki, Chelsea Monroe-Cassel i Sariann Lehrer, opracowały niemal 70 autorskich przepisów, dzięki którym fani książkowej i telewizyjnej serii mogą się poczuć jak biesiadnicy z Winterfell, Dorne lub Królewskiej Przystani.

„Nigdy nie ugotowałem żadnej z tych potraw. Tworzyłem je wyłącznie ze słów – z tłustych, mięsistych rzeczowników i chrupiących czasowników, polanych sosem z przymiotników i przysłówków” – przyznaje sam Martin, ale jego przysmaki ze świata fikcji trafiają dziś na nasze stoły.

Dzięki serialowo-kucharskim przewodnikom możemy przygotować żeberka Freddy’ego, którymi zajadał się Frank Underwood w „House of Cards”, ugotować ziti Carmelli Soprano albo wysączyć drinka przygotowanego według receptury wampirów z „Czystej krwi”. W Japonii do rąk fanów ostatniego z wymienionych seriali trafił nawet napój o nazwie True Blood – takiej samej, jaką nosiła syntetyczna krew pita przez serialowe wampiry.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj