Kultura

Słitfocie z Prisztiny

Kawiarnia literacka

Oto Prisztina: bulwar Billa Clintona, butik Hillary i budka z hot-dogami Monika Levinsky.

Kosowo to kraj, którego nie byłoby bez Amerykanów. Wystarczy, że nas oleją, a zwiniemy się jak cyrk z prowincjonalnego miasteczka zwanego Bałkany – powiedział Blerton, gdy siedzieliśmy w Tingle Tangle, klubie dla hipsterów Prisztiny, a wokół nas przemykały postacie, które gdzieś już kiedyś widziałam. Wszystkie takie miejsca, czy w Bukareszcie, czy w Berlinie, czy w Tiranie, są perfekcyjnie zunifikowane. Wchodzisz i widzisz, że jesteś w tej samej jaskini od wieków: z tymi samymi malunkami, z tymi samymi demonami i blazą, z tymi samymi napisami w kiblu, które już kiedyś czytałeś: „Fuck me I am famous”, „Love the person, not the gender”.

Polityka 8.2015 (2997) z dnia 17.02.2015; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Słitfocie z Prisztiny"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Jak przeciwdziałać osteoporozie?

Nie powoduje bólu. Nie daje o sobie znać do momentu upadku i złamania biodra lub ręki. Może dlatego mało kto przyjmuje do wiadomości, że po 50. roku życia każdy powinien sprawdzić gęstość swojego kośćca. Czyli: czy nie dotknęła go osteoporoza.

Paweł Walewski
04.02.2020