Raphael Rogiński o swoich muzycznych fascynacjach

Polski muzyk afrykański
Rozmowa z gitarzystą Raphaelem Rogińskim o Polsce z marzeń i graniu Coltrane’a, Bacha, muzyki żydowskiej i bluesa.
Raphael Rogiński (ur. 1977 r.) – uznawany za jednego z najzdolniejszych polskich gitarzystów swojego pokolenia.
Agata Grzybowska/Agencja Gazeta

Raphael Rogiński (ur. 1977 r.) – uznawany za jednego z najzdolniejszych polskich gitarzystów swojego pokolenia.

Jakub Knera: – Kiedy w twoim życiu pojawiła się muzyka?
Raphael Rogiński: – Pewnie w momencie przecinania pępowiny. Ale w wieku 15 lat miałem widzenie – musiałem się określić i zdecydować, czego chcę, jednocześnie pamiętając, że zawsze będę dryfował. Bluesmani nazywają to zjawisko „crossroads”[ang. rozstaje dróg]. Usłyszałem wtedy, że moja praca to praca medium. Muzyka to dziedzina szamańska, a ty służysz ludziom, będąc równocześnie niepodległym.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj