Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Szumienie narodu

Kongres Kultury: jak rozmawiać mimo sporu

Kongres Kultury, inaczej niż w 2009 r., został zwołany z inicjatywy społecznej. Kongres Kultury, inaczej niż w 2009 r., został zwołany z inicjatywy społecznej. Marcin Kmieciński / PAP
1178 osób podpisało się pod manifestem ogłaszającym Kongres Kultury. Pod hasłem „Zbierzmy się!” odbędzie się on 7–9 października w Warszawie. Minister kultury Piotr Gliński uznał inicjatywę za działanie polityczne środowisk niechętnych obecnej władzy.
Autor tekstu oraz menadżerka kultury Beata Chmiel w trakcie konferencji nt. publicznego ogłoszenia Kongresu Kultury 2016.Jacek Turczyk/PAP Autor tekstu oraz menadżerka kultury Beata Chmiel w trakcie konferencji nt. publicznego ogłoszenia Kongresu Kultury 2016.

W wywiadzie udzielonym TVP Kultura prof. Gliński stwierdził, że niewiele wie o kongresie poza tym, że poprzednia minister kultury prof. Małgorzata Omilanowska już po przegranych wyborach wsparła publicznymi pieniędzmi ruch Obywateli Kultury. To oni zaś – zdaniem ministra organizacja złożona z pupilków poprzedniej władzy – przygotowują październikowe wydarzenie. Małgorzata Omilanowska odpowiedziała natychmiast: Piotr Gliński kłamie. Zawrzało też „w internetach”. Bo po pierwsze, kongresu nie organizują Obywatele Kultury, są tylko jedną z wielu sił zaangażowanych w przedsięwzięcie. Po drugie, jako nieformalny ruch nie mogliby przyjąć publicznej dotacji. Po trzecie, ruch powstał w 2010 r. w proteście przeciwko polityce kulturalnej poprzedniego rządu, więc trudno zarzucić mu „zblatowanie” z władzą koalicji PO i PSL.

W odpowiedzi na zarzuty o mijanie się z prawdą Ministerstwo Kultury wydało oświadczenie wyjaśniające, o co chodziło ministrowi. To nie Obywatele Kultury jako ruch biorą publiczne pieniądze, tylko działają w nim osoby, które z racji zajmowanych stanowisk w instytucjach publicznych lub w związku z realizowanymi projektami społecznymi korzystają z publicznych środków. Znowu zawrzało, bo co dokładnie powiedział minister, można wysłuchać, odtwarzając nagranie wywiadu. Wyjaśnienie natomiast zostało potraktowane jak groźba: nie angażuj się w opozycyjną wobec władzy działalność, jeśli nie chcesz stracić stanowiska lub pieniędzy na działalność swojej organizacji. W odpowiedzi na tę reakcję oświadczenie zniknęło z witryny Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Warto rozmawiać, ale jak?

Polityka 32.2016 (3071) z dnia 02.08.2016; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Szumienie narodu"
Reklama