Kultura

Wyspy polifonii

Kongres Kultury na wiele głosów

Towarzyszące Kongresowi Kultury „Dziady” w reż. Michała Zadary też oferowały świeże spojrzenie na polską kulturę. Towarzyszące Kongresowi Kultury „Dziady” w reż. Michała Zadary też oferowały świeże spojrzenie na polską kulturę. Natalia Kabanow
Jeden kongres, a obalił niemało uprzedzeń dotyczących sfery kultury: można o niej rozmawiać na równych prawach, nie potrzeba do tego władzy, a pieniądze wprawdzie często pomagają, ale bywa, że psują.
Kongresowe hasło – „Zbierzmy się!”Tadeusz Późniak/Polityka Kongresowe hasło – „Zbierzmy się!”

Kultura to polifonia – usłyszeliśmy na otwarciu warszawskiego Kongresu Kultury. I wszystko, co się przez trzy dni między 7 a 9 października działo, zdawało się te słowa potwierdzać. Impreza, zwołana oddolnie – pierwszy raz w takiej obywatelskiej formule – i ułożona tematycznie w demokratycznej selekcji, zaskoczyła właśnie wielogłosowością dyskusji. Spotkania na różne tematy – łącznie kilkadziesiąt – odbywały się często symultanicznie, a tłum ponad 2 tys.

Polityka 43.2016 (3082) z dnia 18.10.2016; Kultura; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Wyspy polifonii"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019