Kultura

Igraszki w muzeum

Jak pokazać sztukę kochania w galerii

Instalacja „Strefa dotyku”, eksponat z muzeum wiedeńskiego. Instalacja „Strefa dotyku”, eksponat z muzeum wiedeńskiego. Wien Museum/Klaus Pichler
Dwie wystawy z erotyką w roli głównej można zwiedzać obecnie w Wiedniu. Jedna korzysta ze sprawdzonych muzealnych wzorów, druga ciekawie je przełamuje.
Drzeworyt Isody Koryusai „Kochankowie w korytarzu”, 1772-74 r. wystawiony na ekspozycji „Shunga. Sztuka erotyczna z Japonii”.Leopold Privatsammlung/Wiena/MAK/Georg Mayer Drzeworyt Isody Koryusai „Kochankowie w korytarzu”, 1772-74 r. wystawiony na ekspozycji „Shunga. Sztuka erotyczna z Japonii”.

Mimo frywolnej treści nazwa ekspozycji w Muzeum Sztuki Stosowanej MAK brzmi trochę jak tytuł doktoratu: „Shunga. Sztuka erotyczna z Japonii”. I pomyśleć, że z taką powagą traktowany jest fenomen powszechnych kolorowych drzeworytów, które w minionych wiekach (XVII–XIX) były w Kraju Kwitnącej Wiśni niczym innym jak ludyczną formą pornografii. Ale czas robi swoje i dziś miejsce pokątnych miejskich straganów lub sekretnych szuflad w pracowniach co bardziej znanych twórców zajęły muzealne ściany i gabloty.

Polityka 46.2016 (3085) z dnia 07.11.2016; Kultura; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Igraszki w muzeum"

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012