Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Eris na sto dwa

Miałem przejechać raptem siedem przystanków w dziesięć minut, ale poważnie rozważałem, czy nie zostać w autobusie...

Stanąłem na przystanku i grzecznie czekam; grzecznie czekam, bo jestem przyzwyczajony, że jak sprawdziłem na JakDojadę, to wiem, o której autobus, tramwaj czy metro przyjedzie, o której odjedzie, o której przesiądę się z jednego do drugiego i o której będę na miejscu. A obok mnie starszy pan w czapce-spuszczance i młoda blondynka, którzy też stanęli na przystanku i czekają grzecznie na 102 albo 105, bo nie ma najmniejszych powodów, żeby nie czekali. Warszawska komunikacja działa bowiem sprawnie i dość punktualnie.

I wtedy pojawia się ona: niewysoka kobieta w średnim wieku, właścicielka jednej z tych twarzy, na które zerka się, ale się ich nie dostrzega, a po sekundzie zapomina: ani brzydkiej, ani ładnej, pozbawionej jakichkolwiek rozpoznawalnych cech, ubrana zupełnie bez wyrazu, ot, ciepło, bo już listopad. Podchodzi do mnie i mówi głosem o nieszczególnej barwie i nieszczególnej głośności, po prostu życzliwym i zatroskanym: Przepraszam, chciałabym zauważyć, że te autobusy dziś nie kursują. One nie pojadą.

Rzucam niepewnie okiem na rozkład, przed kwadransem przecież na JakDojadę sprawdzałem, w końcu odpowiadam: Nie no, proszę pani, proszę się nie martwić, jeżdżą normalnie, zgodnie z rozkładem. A ona patrzy tymi oczami bez wyrazu i powiada: Nie, proszę pana, jest nawet notatka, że nie jeżdżą. No, dobrze, zerkam raz jeszcze. Proszę pani, to na 1 listopada, już nieaktualne. Ale ona jest przekonana. Ona wie: Nie, chciałabym zauważyć, że wczoraj też inaczej jeździły. Nie jeździły w zasadzie. Dopiero wtedy przypomniałem ją sobie: z pół roku temu spóźniłem się gdzieś, bo powiedziała mi, że dziś nie jeżdżą i trzeba metrem. Aha, myślę sobie, czyli raczej zaburzona.

Ale ona już odwróciła się na pięcie i tym samym głosem i tonem uderza do emeryta w spuszczance: Chciałabym tylko zauważyć, że dziś te autobusy nie kursują.

Polityka 51.2016 (3090) z dnia 13.12.2016; Kultura; s. 83
Reklama