Kultura

Cud wyparcia

„Milczenie” – najbardziej religijny film Martina Scorsese

Andrew Garfield jako upadły jezuita Sebastião Rodrigues Andrew Garfield jako upadły jezuita Sebastião Rodrigues Gutek Film
Martin Scorsese nakręcił być może najbardziej osobisty film w swojej karierze. „Milczenie” nie jest na pewno opowieścią dla ateistów. A czy jest arcydziełem?
Kadr z filmu „Milczenie”Gutek Film Kadr z filmu „Milczenie”

Poświęcone rozterkom, doznaniu i rozumieniu wiary niedającej się zamknąć w racjonalistycznych ludzkich kategoriach „Milczenie” w niczym nie przypomina nawiedzonych, panteistycznych symfonii Terrence’a Malicka ani brutalnych kazań Mela Gibsona. Najbliżej mu do surowej powagi dawnych obrazów Ingmara Bergmana i Roberta Bressona, gdzie też medytowano nad tajemnicą boskiej natury i wiary. Od pierwszych, wyłaniających się z mgły kadrów, aż po nieoczywisty finał Martin Scorsese prowadzi niepokojący wywód, którego celem jest przeżycie wraz z bohaterem, jezuitą Sebastião Rodriguesem, osobliwej drogi krzyżowej.

Polityka 7.2017 (3098) z dnia 14.02.2017; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Cud wyparcia"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020