Kultura

Pióro i pięść

Do czego pisarzom przydaje się boks?

Ernest Hemingway (Kenia, 1952 r.) Ernest Hemingway (Kenia, 1952 r.) Earl Theisen Collection / Getty Images
Boks literacki ma długą i pełną złamanych nosów tradycję. A w dzisiejszym polskim krajobrazie wydaje się znów główną pasją pisarzy.
Sylwia ChutnikJustyna Rojek/EAST NEWS Sylwia Chutnik

Podczas jubileuszu 60-lecia POLITYKI na korytarzu redakcyjnym zebrała się grupa autorów Kawiarni Literackiej. Od słowa do słowa okazało się, że jedno – poza literaturą – ich łączy: w dużej części trenują lub trenowali boks. Nawet tak różne osobowości jak Pablopavo i Szczepan Twardoch połączył ten temat rozmowy. – Gdzie masz klub? – W Rybniku. – Ja trochę boksowałem na Grochowie. Grażyna Plebanek uprawia kick-boxing w Brukseli. Twardoch zaczął przed napisaniem „Króla”, żeby lepiej zrozumieć swojego bohatera.

Polityka 15.2017 (3106) z dnia 11.04.2017; Kultura; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Pióro i pięść"

Czytaj także

Społeczeństwo

Krótkoterminowi turyści wysiedlają mieszkańców miast

Krótkoterminowy turysta już wysiedlił mieszkańców krakowskiej starówki. Teraz masowo rezerwuje Warszawę.

Edyta Gietka
29.08.2019