Książka potrzebuje redaktora

Niewidzialna ręka
We współczesnej polskiej prozie widać, że najbardziej poszukiwany jest dziś nie pisarz, tylko redaktor. Wcześniej – cichy bohater historii literatury.
Redaktor Jerzy Giedroyc (w środku) z najbliższą współpracowniczką Zofią Hertz i pisarzem Markiem Hłasko w podparyskim Maisons-Laffitte, 1958 r.
Henryk Giedroyc/EAST NEWS

Redaktor Jerzy Giedroyc (w środku) z najbliższą współpracowniczką Zofią Hertz i pisarzem Markiem Hłasko w podparyskim Maisons-Laffitte, 1958 r.

Max Perkins, który odkrył m.in. Hemingwaya i Scotta Fitzgeralda, twierdził, że redaktor powinien być anonimowy. Sam jednak był postacią na tyle barwną, że stał się bohaterem powieści „Geniusz” Andrew Scotta Berga (w Polsce ukazała się tej wiosny w przekładzie Jakuba Jedlińskiego). Na podstawie powieści w zeszłym roku powstał słynny film Michaela Grandage’a, w którym w jego postać wcielił się Colin Firth, a Jude Law zagrał pisarza Thomasa Wolfe’a.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj