Opolegate trwa. Ale czy ten festiwal jest nam jeszcze potrzebny?

Opole – i po co to komu?
Szkoda Opola. Nie tylko tej edycji. Szkoda, że od dobrych kilkunastu lat Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej gwałtownie traci na znaczeniu.
Opole 2016
Roman Rogalski/Agencja Gazeta

Opole 2016

O napisanie tego komentarza poproszono mnie wczoraj, tuż przed południem. Opolegate była wówczas na etapie wycofywania się kolejnych wykonawców i prowadzących, odstraszonych rozpychaniem się polityków na zapleczu festiwalu. Niestety, nie mogłem od razu zasiąść do pisania, a szkoda, bo szybko bym się uwinął.

Godzinę później media poinformowały jednak, że Zenon Martyniuk chętnie zapełni puste miejsce na scenie, a za jego plecami zapewne już kłębiło się od tych, co chętnie odbiliby festiwal z rąk jego dotychczasowych rezydentów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną