Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Nadzieja

Dawno niewidziani wujostwo przypomnieli mi się w związku z ostatnim Zjazdem Partii (tej jedynie słusznej).

Mam na Podlasiu wuja jak ze szlachecko-ziemiańskiej rekonstrukcji. Mieszka w dworku umeblowanym antykami z Holandii, na ścianach wywiesił przyrządzone po szlachecku zdjęcia swoich chłopskich przodków, ma pięcioro dzieci, firmę meblarską i korwinowe poglądy. Chrzanóweczki, dzięgielóweczki i inne naleweczki to jego pasja, ale nie największa, bo przede wszystkim wuj jest myśliwym. Do myślistwa ma oczywiście ideologię, a ponieważ spalił w swoim mózgu wszystkie mosty z neuronów, jakie do niej prowadziły, nie da się jej podważyć inaczej niż operacyjnie. Jego córki i synowie w prezencie na 18. urodziny dostają polowanie. Pamiętam, jak kiedyś w czasie rodzinnego spaceru po Puszczy Białowieskiej przeliczał drzewa na kubiki i hajs, a rozbłyski chciwości przeplatały się w jego oczach z nienawiścią do „tych terrorystów z Greenpeace’u”. I chociaż od dawna nie utrzymuję z nim stosunków, założę się o zamek Kazimierza Wielkiego, że ministrowi Szyszce wuj zbudował u siebie ołtarzyk, przed którym codziennie się modli, a w dzień Świętego Huberta składa ofiarę ze zwierząt.

Żona wuja – śliczna, eteryczna ciocia Ania – to sama słodycz i wdzięk, duch domowego ogniska otulony w prozę Małgorzaty Kalicińskiej, który zimą przyobleka się w zdarte z norek futro aż do ziemi. Ciotka trwa przy wuju jak yin przy yang, anima obok animusa i odpoczynek wojownika w jednym. Jej misją jest dom. Wcielają z wujem w życie ideał rodem z katechetycznej czytanki: on działa na zewnątrz, ona wewnątrz, ręka w rękę, głowa i szyja. Groza zaczyna się wtedy, kiedy człowiek sobie uświadomi, że tuż pod podłogą, nad którą zdaje się unosić subtelna ciocia Ania, znajduje się piwnica, a w tej piwnicy wuj regularnie sprawia przywiezione z polowania zwierzęta.

Polityka 29.2017 (3119) z dnia 18.07.2017; Kultura; s. 81
Reklama