Kultura

Dren

Kawiarnia literacka

W PRL, w Królestwie Polskim był sens siedzieć na przekór, zostawać wbrew, bo wszyscy byliśmy w tym razem przeciwko opresji. Teraz opresja jest nasza własna, rozrośnięta, wyhodowana, i ma się znakomicie.

Dzień po ostatnich wyborach parlamentarnych sporo tych komentarzy, szydzących z histerycznych lewaków, komentarzy typu: No i co, pakujecie walizki? Łatwo było lamentować na fejsie, ale jak przyszło co do czego, to zostaniecie w Polsce. Co, świat się jakoś nie zawalił? Tak, fejsowe lamenty to gatunek literacki często posługujący się hiperbolą – ale po półtora roku widzę, jak wiele się zmieniło. To nie rewolucja, żeby uciekać z jednym tobołkiem; ludzie szykują sobie miejsca, planują, załatwiają posady.

Polityka 32.2017 (3122) z dnia 08.08.2017; Kultura; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Dren"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021