Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Dziw bierze

Rzeczywistość w amerykańskich serialach: pomiędzy jawą a snem

W serialu „Stranger Things” czoła złu stawiają dzieci. W serialu „Stranger Things” czoła złu stawiają dzieci. Netflix
W erze postprawdy i fake newsów amerykańskie seriale pytają, czym jest rzeczywistość.
Wznowione „Miasteczko Twin Peaks” Davida Lyncha  i Marka Frosta pokazuje współczesną Amerykę jako kraj widmo.HBO Wznowione „Miasteczko Twin Peaks” Davida Lyncha i Marka Frosta pokazuje współczesną Amerykę jako kraj widmo.

Prowincjonalne Hawkins w stanie Indiana, rok 1983, wieczór. 12-letni Will Byers znika w drodze do domu z sesji gry RPG z kolegami, jego rower zostaje znaleziony pod lasem. Dzień później w miasteczku pojawia się tajemnicza dziewczynka z ponadnaturalnymi zdolnościami, w ślad za nią przybywają pracownicy tajemniczego laboratorium rządowego umiejscowionego w środku lasu, po mieście grasuje potwór, a rzeczywistość objawia swój rewers – przerażającą i krwiożerczą Upside Down, Drugą Stronę.

Naszpikowany odniesieniami do popkultury lat 80., przygodowych filmów Stevena Spielberga i George’a Lucasa, horrorów Johna Carpentera i powieści Stephena Kinga, „Stranger Things” autorstwa braci Dufferów stało się serialowym objawieniem minionego roku. Nie tylko dlatego, że zabrała pokolenie 30- i 40-latków w nostalgiczną podróż w czasy dzieciństwa. Także dzięki temu, że współgra z nastrojem niepokoju, jaki ostatnio towarzyszy wielu ludziom po obu stronach oceanu. Kolejne wybory prezydenckie i parlamentarne tylko go wzmagają.

„Surreality TV”

Seriale w ubiegłych latach kwestionowały poszczególne dziedziny życia, pokazywały cynizm polityków, prawników, antyherosami byli lekarze i policjanci, których tylko cienka granica oddzielała od przestępców, nauczyciele chemii stawali się bossami narkobiznesu. Najciekawsze serie ostatnich miesięcy zaś to te, które kwestionują samą rzeczywistość. James Poniewozik w „The New York Times” pisał o „surreality TV”, nazywając ją „formą sztuki na czasy fake news, manipulacji prowadzącej do dezorientacji i podważanej obiektywności”.

W dziejącym się w przyszłości w parku rozrywki, w którym androidy służą spełnianiu ludzkich zachcianek, „Westworldzie” Jonathana Nolana nie możemy być pewni statusu rzeczywistości, linia czasowa jest stale zaburzana, podobnie jak granica między człowiekiem i maszyną.

Polityka 43.2017 (3133) z dnia 24.10.2017; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Dziw bierze"
Reklama