Kultura

Podkarpackie drewnale

Wiejskie drewniane chaty z niezwykłymi malunkami

Komańcza, przodkowie i potomkowie. Władysław Kopylec (z lewej) z rodziną. Komańcza, przodkowie i potomkowie. Władysław Kopylec (z lewej) z rodziną. Aleksandra Kozłowska
Sanocki artysta utrwala przodków rodzin z Podkarpacia na ściennych obrazach nazywanych drewnalami.
Ulubiony drewnal Arkadiusza Andrejkowa w Załużu.Aleksandra Kozłowska Ulubiony drewnal Arkadiusza Andrejkowa w Załużu.

Babcia Rozalia, zwana Rozalijką, na zdjęciu jest jeszcze małą dziewczynką. Siedzi na kolanach kobiety w białej chuście i nie wie, że wkrótce zostanie sierotą. Że zao-piekuje się nią niemiecka rodzina, że ledwie podrośnie, będzie musiała pójść do pracy. Nie wie, że mając 18 lat, wyjdzie za mąż za leśnika, Łemka o imieniu Jan. Tym bardziej nie może wiedzieć, że 80 lat później ta fotografia posłuży za kanwę obrazu, który sanocki malarz i muralista Arkadiusz Andrejkow namaluje w Komańczy na ścianie stodoły w gospodarstwie jej syna Władysława.

Polityka 49.2017 (3139) z dnia 05.12.2017; Na własne oczy; s. 116
Oryginalny tytuł tekstu: "Podkarpackie drewnale"
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Kobiety na froncie

Rozmowa ze Swiatłaną Aleksijewicz, autorką bestsellera „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”, o żołnierkach Armii Czerwonej

Paweł Sulik
15.06.2021