Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kultura

Konkurs prawie rewolucyjny

Pierwszy Konkurs Chopinowski na Instrumentach Historycznych

Zwycięzca konkursu Tomasz Ritter. Zwycięzca konkursu Tomasz Ritter. Wojciech Grzędziński/NIFC
I Międzynarodowy Konkurs Chopinowski na Instrumentach Historycznych doczekał się rozgłosu z powodu wybuczenia listu Jarosława Kaczyńskiego, odczytanego przez ministra Piotra Glińskiego. Ale nie dlatego przecież był ważny.
Chopin cenił przede wszystkim urodę brzmienia. Nie znosił zbyt głośnego grania, nazywał je szczekaniem psa.Krzysztof Wojciewski/Forum Chopin cenił przede wszystkim urodę brzmienia. Nie znosił zbyt głośnego grania, nazywał je szczekaniem psa.

Sceptycy pytali: po co nam jeszcze jeden konkurs chopinowski? Jednak kto śledził to, co działo się w pierwszej połowie września w Filharmonii Narodowej, będzie dziś sobie zadawał raczej inne pytanie: jak tu teraz słuchać Chopina na „dużym” konkursie? Jak wrócić do obowiązującego tam czyhania na odstępstwa od ustalonych kanonów. Przecież nie w tym leży prawda o Chopinie.

Już od półwiecza trwają próby odtwarzania brzmienia i praktyki wykonawczej muzyki dawnej. Ruch tzw. wykonawstwa historycznego, czyli gry na instrumentach z epoki lub ich kopiach ze znajomością stylistyki, w jakiej grywało się w czasach danego kompozytora, coraz śmielej otwiera się na kolejne epoki: po baroku klasycyzm, romantyzm, dziś już nawet impresjonizm.

Polityka 38.2018 (3178) z dnia 18.09.2018; Kultura; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Konkurs prawie rewolucyjny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >