Kultura

Kiedy rzeźba zaczyna żyć

Prowokacje streetartowca

Rzeźba „Przepraszam to za mało”. Rzeźba „Przepraszam to za mało”. Iron Oxide
Ktoś powie, że to samowolka. Odpowiadam: nie niszczę miejsc, staram się dać im nowe życie – mówi rzeźbiarz Tomasz Górnicki, który prezentacje swoich prac w galeriach łączy z drugim życiem streetartowca.
Instalacja Górnickiego i Monstfura „Fałszywy prorok”.Norbert Piwowarczyk Instalacja Górnickiego i Monstfura „Fałszywy prorok”.

KATARZYNA ZDANOWICZ: – Dlaczego pan prowokuje?
TOMASZ GÓRNICKI: – Co pani nazywa prowokacją? Poruszanie tematów, które siedzą w każdym z nas, a mimo to nie potrafimy o nich rozmawiać?

Prowokuje pan swoją ostatnią wystawą, która powstała w ramach promocji nowego albumu zespołu Behemoth?
Nie nazwałbym tego prowokacją, tylko odważnym dialogiem ze sztuką sakralną i twórczością klasycznych mistrzów malarstwa. Wszystkie prace, które przygotowałem dla Behemotha, łączy motyw upadku i niespełnienia.

Polityka 48.2018 (3188) z dnia 27.11.2018; Kultura; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Kiedy rzeźba zaczyna żyć"

Czytaj także

Ludzie i style

Jak amerykańskie flippery z Francji do Polski trafiły

Flippery, czyli zręcznościowe, elektromechaniczne maszyny do grania, były kiedyś obowiązkowym elementem wyposażenia w barach, hotelach i... nocnych klubach. O ich losach opowiada Marek Jasicki, który importował je z Francji do Polski.

Łukasz Dziatkiewicz
15.09.2019