Kultura

Niezbyt cicha noc

Bez tych przebojów nie ma świąt

Bing Crosby (po prawej) w filmie „Białe Boże Narodzenie”. Bing Crosby (po prawej) w filmie „Białe Boże Narodzenie”. IFA Film / EAST NEWS
Dlaczego 200 lat po „Cichej nocy” co roku rządzi światem jedna dziedzina sztuki piosenkowej – najbardziej fascynująca i oczywista zarazem.
Mariah Carey na gwiazdkowej gali VH1 w kostiumie z „Dziadka do orzechów”.Anthony Behar/Sipa USA/EAST NEWS Mariah Carey na gwiazdkowej gali VH1 w kostiumie z „Dziadka do orzechów”.

A gdyby tak Święty Mikołaj, zamiast drenować portfele, rozdawał nam pieniądze? Sytuacja niby czysto teoretyczna, ale jednak się zdarza. Najprościej opisał ją Nick Hornby w sfilmowanej później powieści „Był sobie chłopiec”, której 36-letni bohater, Will, jest wiecznym dzieckiem, oderwanym od realnych problemów. Żyje pełnią życia i nie musi pracować, bo wiele lat wcześniej jego ojciec skomponował świąteczny przebój „Sanie Mikołaja”. Dorosłego Willa utrzymują z roku na rok tantiemy, które zawsze w okresie świątecznym strzelają pod sufit i wywołują niezdrowe podniecenie u znajomych.

Polityka 51/52.2018 (3191) z dnia 18.12.2018; Kultura; s. 124
Oryginalny tytuł tekstu: "Niezbyt cicha noc"
Reklama

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Kobiety na froncie

Rozmowa ze Swiatłaną Aleksijewicz, autorką bestsellera „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”, o żołnierkach Armii Czerwonej

Paweł Sulik
15.06.2021