Kultura

Uwięziony w Halce

Stanisław Moniuszko: zakładnik polskości

„Halka” w reż. Marka Weissa-Grzesińskiego, Opera Śląska w Bytomiu, 2005 r. „Halka” w reż. Marka Weissa-Grzesińskiego, Opera Śląska w Bytomiu, 2005 r. Krzysztof Bieliński/Opera Śląska
Uznano go mimo jego woli za wieszcza, ale nie doceniano jego muzyki. Tak jest do dziś – to spadek kilku epok. Czy Rok Moniuszki daje szansę na zmianę tego wizerunku?
Stanisław MoniuszkoArchiwum Karlicki/EAST NEWS Stanisław Moniuszko

W maju 2019 r. minie 200. rocznica urodzin Stanisława Moniuszki, jednego z najbardziej polskich kompozytorów. Ale, i tu pierwszy paradoks, przyznają się do niego również Białorusini, a na upartego mogliby też Węgrzy i Ormianie, bo właśnie z węgiersko-ormiańskiej rodziny wywodziła się jego matka. Bez wątpienia jednak Moniuszkowie czuli się Polakami.

Dworek w Ubielu koło Mińska, gdzie urodził się Stanisław, od dawna nie istnieje. Są za to ruiny pobliskiego pałacu w Śmiłowiczach, który przez pewien czas należał do rodziny Moniuszków i stał się ponoć inspiracją do „Strasznego dworu” – tam właśnie na wieży był kurant, który trafił z czasem do słynnej arii Stefana.

Polityka 1.2019 (3192) z dnia 01.01.2019; Kultura; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Uwięziony w Halce"

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019