Kawiarnia literacka: Mikołaj Łoziński

Książka i kara
Książki zajmują całą ścianę w kuchnio-salonie, trzy półki w korytarzu i dwie w pokoju dzieci. Leżą też przy łóżku na nocnym stoliku i na pralce, z której często spadają w czasie wirowania.

Kiedy się urodziłem, w pokoju, do którego rodzice wstawili moje łóżeczko, było już około tysiąca książek. Stały na wysokiej do sufitu meblościance. Nie sądzę, żeby rodzice przeczytali to wszystko. Ale część pewnie tak. To nie były jeszcze czasy kupowania książek na metry bieżące jako dekorację do mieszkań. Albo jako tło fotograficzne do kampanii kandydatów w wyborach prezydenckich.

Kilka lat później, już w trochę większym łóżku, przed zaśnięciem i po obudzeniu patrzyłem codziennie na te książki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj