Kultura

Książka i kara

Kawiarnia literacka: Mikołaj Łoziński

Książki zajmują całą ścianę w kuchnio-salonie, trzy półki w korytarzu i dwie w pokoju dzieci. Leżą też przy łóżku na nocnym stoliku i na pralce, z której często spadają w czasie wirowania.

Kiedy się urodziłem, w pokoju, do którego rodzice wstawili moje łóżeczko, było już około tysiąca książek. Stały na wysokiej do sufitu meblościance. Nie sądzę, żeby rodzice przeczytali to wszystko. Ale część pewnie tak. To nie były jeszcze czasy kupowania książek na metry bieżące jako dekorację do mieszkań. Albo jako tło fotograficzne do kampanii kandydatów w wyborach prezydenckich.

Kilka lat później, już w trochę większym łóżku, przed zaśnięciem i po obudzeniu patrzyłem codziennie na te książki.

Polityka 2.2019 (3193) z dnia 08.01.2019; Kultura; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Książka i kara"

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019