Kultura

Ludzki podpis

„Antropocen” – ludzki podpis

Kadr z „Antropocenu”: kopalnia węgla brunatnego, która doprowadziła do zniszczenia wsi Erkelenz-Immerath. Kadr z „Antropocenu”: kopalnia węgla brunatnego, która doprowadziła do zniszczenia wsi Erkelenz-Immerath.
Ta władza najczęściej wywołuje dreszcz przerażenia – mówią autorzy dokumentu „Antropocen: epoka człowieka”, który zaprezentuje festiwal Millennium Docs Against Gravity.
Kadr z „Antropocenu”: płonące kły słoni zabitych przez kłusowników w parku narodowym w Nairobi. Kadr z „Antropocenu”: płonące kły słoni zabitych przez kłusowników w parku narodowym w Nairobi.

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – „Antropocen” jest medytacją na temat zmian w krajobrazie naszej planety dokonywanych przez ludzi. Ale film to tylko część rozpisanego na wiele lat projektu składającego się m.in. z instalacji, publikacji książkowych, produkcji w technice VR, wystaw fotograficznych, debat. Czemu to wszystko ma służyć?
JENNIFER BAICHWAL: – Zajmując się nieodwracalnym wpływem przemysłowej działalności człowieka, doszliśmy do tego samego wniosku co międzynarodowa grupa wybitnych uczonych, którzy postulują, by nazwę obecnej epoki geologicznej zmienić z holocenu na antropocen, „ludzką epokę”.

Polityka 19.2019 (3209) z dnia 07.05.2019; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Ludzki podpis"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020