Kultura

Ludzki podpis

„Antropocen” – ludzki podpis

Kadr z „Antropocenu”: kopalnia węgla brunatnego, która doprowadziła do zniszczenia wsi Erkelenz-Immerath. Kadr z „Antropocenu”: kopalnia węgla brunatnego, która doprowadziła do zniszczenia wsi Erkelenz-Immerath.
Ta władza najczęściej wywołuje dreszcz przerażenia – mówią autorzy dokumentu „Antropocen: epoka człowieka”, który zaprezentuje festiwal Millennium Docs Against Gravity.
Kadr z „Antropocenu”: płonące kły słoni zabitych przez kłusowników w parku narodowym w Nairobi. Kadr z „Antropocenu”: płonące kły słoni zabitych przez kłusowników w parku narodowym w Nairobi.

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – „Antropocen” jest medytacją na temat zmian w krajobrazie naszej planety dokonywanych przez ludzi. Ale film to tylko część rozpisanego na wiele lat projektu składającego się m.in. z instalacji, publikacji książkowych, produkcji w technice VR, wystaw fotograficznych, debat. Czemu to wszystko ma służyć?
JENNIFER BAICHWAL: – Zajmując się nieodwracalnym wpływem przemysłowej działalności człowieka, doszliśmy do tego samego wniosku co międzynarodowa grupa wybitnych uczonych, którzy postulują, by nazwę obecnej epoki geologicznej zmienić z holocenu na antropocen, „ludzką epokę”.

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019